Organizacja zawsze działa tak jasno, jak decyzje jej lidera
W wielu firmach moment utraty spójności przypisywany jest zespołowi.
Zaczyna się od pytań o egzekucję. O jakość pracy. O to, dlaczego rzeczy nie są dowożone tak, jak powinny. Naturalnie pojawia się potrzeba uporządkowania działań, doprecyzowania procesów, czasem wymiany ludzi.
To jest zrozumiałe. Ale rzadko prowadzi do trwałej zmiany.
Bo organizacja nie działa w oparciu o to, co jest zapisane w dokumentach. Działa w oparciu o to, co jest realnie domknięte na poziomie decyzji.
Jeśli kierunek nie jest jednoznaczny, zespół zaczyna go interpretować.
Jeśli priorytety nie są zamknięte, wszystko zaczyna być ważne.
Jeśli decyzje są odkładane, tempo całej organizacji zaczyna zwalniać.
I niezależny to od kompetencji. To jest naturalna reakcja systemu, który nie ma jednego punktu odniesienia. Dlatego tak często firmy próbują naprawić efekt, zamiast zobaczyć jego źródło.
A źródło jest zawsze w tym samym miejscu. W sposobie, w jaki podejmowane są decyzje na poziomie lidera. Bo organizacja nigdy nie jest bardziej klarowna niż decyzje, które ją prowadzą.
Jeśli widzisz, że zespół działa, ale nie w jednym kierunku,
to zwykle nie jest moment na kolejne usprawnienia.
To jest moment, żeby zobaczyć, czy decyzje, które mają ten kierunek ustawić, są naprawdę domknięte.